werbalnie nie lubię mówić o emocjach, ale przychodzi taki moment, że opowiadam historie.Przemawiają moje ręce i materia którą im oddaję.To moje lekarstwo na całe zło świata i na bitwy toczone wewnątrz. Tworzenie jest dla mnie aktem, w którym jestem ze sobą szczera,a "po wszystkim" staje się wolnym człowiekiem.Piękno czy brzydota? Po kilku latach wiem, że to dla mnie żadne meritum, wyznacznikiem są dla mnie emocje odbiorcy,jeżeli je wzbudzam,czuję się spełniona
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
kilka słów
Słuchając Nicka Cave'a & The Bad Seeds, siedzę i rysuję kolejną długowłosą, taki subtelny erotyk na formacie 50 x 70 cm... W skrócie można też powiedzieć, że się leczę. Dużo się ostatnio dzieje w mojej głowie i w życiu, pewne rzeczy są dobre, cała reszta to jedna wielka niepewność, która mocno mnie pożera... wciąż czekam i staram się trzymać w jednym kawałku w tym całym bałaganie jaki powstał..
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)