werbalnie nie lubię mówić o emocjach, ale przychodzi taki moment, że opowiadam historie.Przemawiają moje ręce i materia którą im oddaję.To moje lekarstwo na całe zło świata i na bitwy toczone wewnątrz. Tworzenie jest dla mnie aktem, w którym jestem ze sobą szczera,a "po wszystkim" staje się wolnym człowiekiem.Piękno czy brzydota? Po kilku latach wiem, że to dla mnie żadne meritum, wyznacznikiem są dla mnie emocje odbiorcy,jeżeli je wzbudzam,czuję się spełniona
niedziela, 7 lipca 2013
piątek, 5 lipca 2013
"Pancernik"
Rzeźba o tym, że chyba każdy z nas chowa się pod jakąś skorupą, zakłada maskę by poczuć się bezpiecznym. Pytanie tylko na ile robimy to świadomie, a na ile nie. Codziennie utwierdzam się w przekonaniu, że świat, wrzuca nas w wiry oszukiwania, nie tylko innych, ale także samych siebie. Gnamy nie wiadomo dokąd, nie wiadomo po co, zatracamy siebie, swoją naturę i nie patrzymy wgłąb ,większość naszych czynów jest wynikiem ślepego papugowania towarzystwa, mody, wzorców czerpanych z mediów.
Ja już mentalnie prawie wylazłam z tego pancerza i o tym również, kiedy przyjdzie czas,opowiem.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


