werbalnie nie lubię mówić o emocjach, ale przychodzi taki moment, że opowiadam historie.Przemawiają moje ręce i materia którą im oddaję.To moje lekarstwo na całe zło świata i na bitwy toczone wewnątrz. Tworzenie jest dla mnie aktem, w którym jestem ze sobą szczera,a "po wszystkim" staje się wolnym człowiekiem.Piękno czy brzydota? Po kilku latach wiem, że to dla mnie żadne meritum, wyznacznikiem są dla mnie emocje odbiorcy,jeżeli je wzbudzam,czuję się spełniona
poniedziałek, 1 czerwca 2015
wtorek, 27 stycznia 2015
Ptaki
Zanim powrócę do farb olejnych, postanowiłam się zaprzyjaźnić z kredkami, aby wyrobić sobie oko i ręce, które długi czas były na urlopie... Tak więc przedstawiam Wam fragment cyklu, który powoli realizuję, Najpierw realistyczna część, później sami zobaczycie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




