poniedziałek, 10 grudnia 2012

Patera




"czekanie"

Rzeźby z gliny szamotowej robione na zlecenie do biura Matplastu

"mała Mi"

Mozaika wykonana z białej gliny.
Z lewej strony stan surowy, lekko podsuszony, z prawej już po dwukrotnym wypale ze szkliwem. Wciąż czeka na montaż...

bez tytułu 50x60

Stary obraz, rocznik z tego co pamiętam 2008. Obecnym właścicielem  Rytis Konstantinavicius

"czas" olej na płótnie 100cm x 80cm

Nie chciałam w nim niczego komplikować, chciałam,żeby był prosty w swojej formie i taki też jest. Miałam mnóstwo zabawy z warstwowaniem, z ostatecznym wyborem barw poszczególnych brył, połączeniem wszystkiego w całość.

"dwa światy" olej na płótnie 100 x 80cm




Kolejny z cyklu" wziął się przemalował" i kolejny z tych, w których zmiana w kolorystyce i dodanie kilku elementów postawiło kropkę nad "i". Patrząc na " Dwa światy" pewnie nasuwa Wam się,że zły dotyk boli całe życie... niestety coś w tym jest. Tkwiłam w czymś jakiś czas, całkiem długi i oczywiście zostawiło to we mnie całkiem sporą rysę. Trochę już się z tego wyleczyłam, ale też nie do końca. Zdjęcie powyżej pokazuje ostateczny wygląd, który powstał w lipcu br.i jest w nim więcej życia, pewnie dlatego,że kończąc coś dałam sobie szanse na nowe lepsze życie, z którego staram się korzystać jak najlepiej. Poniżej zamieszczam poprzednią wersję... za czasów w których właśnie w czymś tkwiłam. Mimo wszystko uważam,że moment w którym oddaję się malowaniu jest mądrzejszy ode mnie, nie jestem w stanie sama siebie oszukać. I tak jak napisałam jakiś czas temu:" Moje malowanie ma to do siebie,że kiedy to robię to mówię dużo, bo czuję się bezpieczna. Kiedy kończę nie czuję już nic, zaczynam siebie od nowa. Myślę,że sztuka to taka swoista forma ratunku, zwłaszcza dla tych, którzy nie potrafią mówić wprost, a już z pewnością nie są w stanie powiedzieć wszystkiego. Pamiętajcie o tym patrząc na większość obrazów, bo z własnego doświadczenia wiem, że jest to jedyny moment stu procentowej szczerości. Każdy artysta tłamsi w sobie mnóstwo rzeczy, potrafi to perfekcyjnie maskować. Nasze błogosławieństwo i przekleństwo zarazem, mówiąc kolokwialnie-pierdolony tlen... Patrzcie sercem, na wszystko"

"Ciało obce" 50x60

O czym my tutaj mówimy, a raczej o czym ja mówię? o zdradzie... tak można powiedzieć najprościej. Z różnymi ludźmi się w życiu spotkałam, wiele historii słyszałam, swoje też w życiu przeszłam, czasami myślę, że może i za dużo, ale ten bagaż który cały czas zbieramy na swojej drodze, jest istotny... Nie ma się czego wstydzić, warto się otworzyć i coś pokazać, w końcu jesteśmy ludźmi i mamy prawo do błędów, ważne by umieć wyciągnąć wnioski, poznać dobrze samego siebie i być wobec siebie szczerym. Niebieska postać jak sami widzicie ma zasłonięte oczy i żyje w niewiedzy. Jest to szeroko rozumiana niewiedza. Czerwona z pozoru uśpiona, z pozoru... nie skomentuję tego dalej, ale powiem tylko że kolor ma duże znaczenie, nie jest tutaj tylko dominantą. Co do techniki... moje ukochane farby olejne, pędzla praktycznie brak, pojawia się tylko na pierwszej warstwie, reszta nakładana szpachelką.

Sen 100 x 70cm

Witam po dłuższej przerwie z obrazem tegorocznym, namalowanym w wakacje. Praca nad nim była długa, był pewien moment w którym pomyślałam,że jest już skończony, ale jego klasyczna forma( postać na pierwszym planie była cała w cielistym kolorze i światłocieniem tam gdzie trzeba) i pełen spokój w pozostałych częściach obrazu nie przemawiały do mnie samej tak do końca, idee zachowałam, ale zabrakło w całości bałaganu, który jest wszechobecny w moim życiu. Pewnego dnia przeczytałam  "wybacz,ale ten obraz do mnie nie przemawia,wróć do siebie,do tego co czujesz,nie kombinuj na śiłę,to tylko moje zdanie,więc nie musisz się tym przyjmować,ale  ja przeciez wiem ze masz w sobie tyle ognia,że wystarczy by rozpalić zimę,i na płótnie to masz oddawać a nie baticę,gdzie tajemnica?gdzie intryga?gdzie ta twoja filozofia w obrazie który znam?"Złapałam się za głowę i już miałam pewność, że pewne zmiany muszą się pojawić. Pojawił się plan, który zrealizowałam w ciągu jednej nocy. Opowiedziałam w końcu wszystko co we mnie siedzi, co mi leży  na sercu. Osobiście uwielbiam ten obraz coraz bardziej z każdym kolejnym patrzeniem na niego, co dla mnie najważniejsze, wiem,że niebawem pójdzie w dobre ręce i jego właściciel będzie potrafił wszystko z niego wyczytać. Oddałam całą siebie, z całą miłością jaką w sobie mam, tajemniczością, nadzieją.

czwartek, 27 września 2012

"Zaduma" olej na płótnie, format 50x60 cm 2007
Inspiracją moją było zdjęcie Tomka, które zrobiłam mu na 'Czarnym" (ludzie pochodzący z moich okolic pewnie dobrze znają to miejsce). Kolejny obraz przy którym pokłóciłam się z pędzlami i nie wykorzystałam ich w ogóle, szczotka druciana znów się tutaj pojawia i to bardzo często, praktycznie na każdej warstwie, wygładzona została tylko postać. Chciałam ja złagodzić, bo długi czas była moją oazą spokoju, dlatego też jest ona namalowana w bieli.
bez tytułu, olej na płótnie 40x40cm rok 2006
Nie jestem jedynym autorem tego obrazu, który został namalowany bez użycia pędzla. Załamania chropowatej faktury są wykonane przez Rytisa oraz Artura(zwanego Kreską). Pokazałam im ten obraz pewnego wieczoru, w dniu w którym go skończyłam więc szybko wykorzystali fakt,że farba jest jeszcze mokra. Niestety nie wiem, co się stało z tym obrazem, cieszę się natomiast,że została mi po nim fotografia.

"Milczenie" rzeźby z gliny szamotowej, 2008
To jest w zasadzie komplet rzeźb, brakuje tutaj jeszcze dwóch stojących postaci-mężczyzn. Pierwowzór był "papierowy", ale miałam to szczęście, że był jeszcze blisko mnie mój Mentor- Rytis, dzięki któremu udało mi się wyciągnąć z nich jeszcze większy charakter. O czym one mówią? Każda z nich o czymś innym, ale łączy je jedno, cierpienie znoszone w milczeniu, krzyk w drobnych gestach...

środa, 26 września 2012


"tożsamość" olej na płótnie  format 50x70 październik 2011
Obraz ten zaczęłam malować na początku wakacji ubiegłego roku po długiej przerwie w malowaniu. Z racji studiów porzuciłam to na długi czas, po prostu nie miałam gdzie malować. To też wpłynęło na efekt końcowy, bo w pierwszym założeniu miał być realistyczny. "Tożsamość" jest wyrazem wielkiej niechęci do kierunku który studiuję w Nysie, złości na to,że porzuciłam malarstwo na tak długi czas. Końcową warstwę farby nakładałam szpachelką, zdrapywałam szczotką drucianą, kwadraty-okna kawałkiem listewki, smugi to ślady po moich palcach.
"Z drugiej strony" olej na płótnie format 50x70 cm 2008
ten obraz jest ściśle powiązany z poprzednim, zatytułowanym " Chyba chce być sama" i zaczął powstawać na kilka dni po jego ukończeniu.
"Chyba chce być sama" olej na płótnie, format 50x70cm. 2008


Na wstępie

Urodziłam się 27 września 1990r. Moją pasją a zarazem sposobem na życie jest ceramika oraz malarstwo. Blog ten będzie dziennikiem moich poczynań w tym zakresie, czasami może powiem kilka słów więcej na temat prac, które tu się pojawią. Mam nadzieję,że spodoba się Wam to co tutaj zobaczycie i będziecie często wracać.