werbalnie nie lubię mówić o emocjach, ale przychodzi taki moment, że opowiadam historie.Przemawiają moje ręce i materia którą im oddaję.To moje lekarstwo na całe zło świata i na bitwy toczone wewnątrz. Tworzenie jest dla mnie aktem, w którym jestem ze sobą szczera,a "po wszystkim" staje się wolnym człowiekiem.Piękno czy brzydota? Po kilku latach wiem, że to dla mnie żadne meritum, wyznacznikiem są dla mnie emocje odbiorcy,jeżeli je wzbudzam,czuję się spełniona
czwartek, 27 września 2012
"Milczenie" rzeźby z gliny szamotowej, 2008
To jest w zasadzie komplet rzeźb, brakuje tutaj jeszcze dwóch stojących postaci-mężczyzn. Pierwowzór był "papierowy", ale miałam to szczęście, że był jeszcze blisko mnie mój Mentor- Rytis, dzięki któremu udało mi się wyciągnąć z nich jeszcze większy charakter. O czym one mówią? Każda z nich o czymś innym, ale łączy je jedno, cierpienie znoszone w milczeniu, krzyk w drobnych gestach...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz