poniedziałek, 10 grudnia 2012

Sen 100 x 70cm

Witam po dłuższej przerwie z obrazem tegorocznym, namalowanym w wakacje. Praca nad nim była długa, był pewien moment w którym pomyślałam,że jest już skończony, ale jego klasyczna forma( postać na pierwszym planie była cała w cielistym kolorze i światłocieniem tam gdzie trzeba) i pełen spokój w pozostałych częściach obrazu nie przemawiały do mnie samej tak do końca, idee zachowałam, ale zabrakło w całości bałaganu, który jest wszechobecny w moim życiu. Pewnego dnia przeczytałam  "wybacz,ale ten obraz do mnie nie przemawia,wróć do siebie,do tego co czujesz,nie kombinuj na śiłę,to tylko moje zdanie,więc nie musisz się tym przyjmować,ale  ja przeciez wiem ze masz w sobie tyle ognia,że wystarczy by rozpalić zimę,i na płótnie to masz oddawać a nie baticę,gdzie tajemnica?gdzie intryga?gdzie ta twoja filozofia w obrazie który znam?"Złapałam się za głowę i już miałam pewność, że pewne zmiany muszą się pojawić. Pojawił się plan, który zrealizowałam w ciągu jednej nocy. Opowiedziałam w końcu wszystko co we mnie siedzi, co mi leży  na sercu. Osobiście uwielbiam ten obraz coraz bardziej z każdym kolejnym patrzeniem na niego, co dla mnie najważniejsze, wiem,że niebawem pójdzie w dobre ręce i jego właściciel będzie potrafił wszystko z niego wyczytać. Oddałam całą siebie, z całą miłością jaką w sobie mam, tajemniczością, nadzieją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz