werbalnie nie lubię mówić o emocjach, ale przychodzi taki moment, że opowiadam historie.Przemawiają moje ręce i materia którą im oddaję.To moje lekarstwo na całe zło świata i na bitwy toczone wewnątrz. Tworzenie jest dla mnie aktem, w którym jestem ze sobą szczera,a "po wszystkim" staje się wolnym człowiekiem.Piękno czy brzydota? Po kilku latach wiem, że to dla mnie żadne meritum, wyznacznikiem są dla mnie emocje odbiorcy,jeżeli je wzbudzam,czuję się spełniona
środa, 13 lutego 2013
"odrodzenie"
farby olejne, formacik 50 na 70 cm. Obraz powstał na prędkości, pod wpływem olbrzymiej dawki szczęścia. Zdjęcie póki co jest jakie jest, ale jak tylko zrobię coś lepszego to wymienię.
5 stycznia 2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz