werbalnie nie lubię mówić o emocjach, ale przychodzi taki moment, że opowiadam historie.Przemawiają moje ręce i materia którą im oddaję.To moje lekarstwo na całe zło świata i na bitwy toczone wewnątrz. Tworzenie jest dla mnie aktem, w którym jestem ze sobą szczera,a "po wszystkim" staje się wolnym człowiekiem.Piękno czy brzydota? Po kilku latach wiem, że to dla mnie żadne meritum, wyznacznikiem są dla mnie emocje odbiorcy,jeżeli je wzbudzam,czuję się spełniona
niedziela, 24 marca 2013
mozaika
Prace wykonane w Kątach Bystrzyckich ( niedaleko Lądka Zdroju).
;-] dodam że kojarzy mi się to słodko, niemalże konsumpcyjnie. Tym większy kunszt przyjemnych dla oka faktur zestawionych ze sobą w kompozycji. I te wzory. Mimo bogactwa nieprzesycone ^^
piękne.. oby ta magia trwała i trwała
OdpowiedzUsuńw pracy się pokazywała, jak w tej
Dziękuję Pawle :-) trwać będzie tak długo jak żyć będę, bo wiesz, że to całe moje życie :-) buziole!
OdpowiedzUsuń;-]
OdpowiedzUsuńdodam że kojarzy mi się to słodko, niemalże konsumpcyjnie. Tym większy kunszt przyjemnych dla oka faktur zestawionych ze sobą w kompozycji. I te wzory.
Mimo bogactwa nieprzesycone ^^
słowo daję,że się zarumieniłam ! Dziękuję :-*
Usuńwięc żyj długo Helu i twórczo! A rumieńce niech Ci w tym pomagają ;p
OdpowiedzUsuń