werbalnie nie lubię mówić o emocjach, ale przychodzi taki moment, że opowiadam historie.Przemawiają moje ręce i materia którą im oddaję.To moje lekarstwo na całe zło świata i na bitwy toczone wewnątrz. Tworzenie jest dla mnie aktem, w którym jestem ze sobą szczera,a "po wszystkim" staje się wolnym człowiekiem.Piękno czy brzydota? Po kilku latach wiem, że to dla mnie żadne meritum, wyznacznikiem są dla mnie emocje odbiorcy,jeżeli je wzbudzam,czuję się spełniona
sobota, 18 maja 2013
wyjście z podziemia
milczałam ostro, wiem, ale nie milczałam bezczynnie, na co za chwilę znajdziecie dowód. W głowie mam i mamy mnóstwo pomysłów, część z nich już realizujemy, mówiąc my mam na myśli Pracownię Ceramiki Kąty. Niedługo dowody naszych artystycznych zbrodni, a tymczasem......minuta niemalże 8... o pracowni w TVP Wrocław
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz