"Zaduma" olej na płótnie, format 50x60 cm 2007
Inspiracją moją było zdjęcie Tomka, które zrobiłam mu na 'Czarnym" (ludzie pochodzący z moich okolic pewnie dobrze znają to miejsce). Kolejny obraz przy którym pokłóciłam się z pędzlami i nie wykorzystałam ich w ogóle, szczotka druciana znów się tutaj pojawia i to bardzo często, praktycznie na każdej warstwie, wygładzona została tylko postać. Chciałam ja złagodzić, bo długi czas była moją oazą spokoju, dlatego też jest ona namalowana w bieli.
werbalnie nie lubię mówić o emocjach, ale przychodzi taki moment, że opowiadam historie.Przemawiają moje ręce i materia którą im oddaję.To moje lekarstwo na całe zło świata i na bitwy toczone wewnątrz. Tworzenie jest dla mnie aktem, w którym jestem ze sobą szczera,a "po wszystkim" staje się wolnym człowiekiem.Piękno czy brzydota? Po kilku latach wiem, że to dla mnie żadne meritum, wyznacznikiem są dla mnie emocje odbiorcy,jeżeli je wzbudzam,czuję się spełniona
czwartek, 27 września 2012
bez tytułu, olej na płótnie 40x40cm rok 2006
Nie jestem jedynym autorem tego obrazu, który został namalowany bez użycia pędzla. Załamania chropowatej faktury są wykonane przez Rytisa oraz Artura(zwanego Kreską). Pokazałam im ten obraz pewnego wieczoru, w dniu w którym go skończyłam więc szybko wykorzystali fakt,że farba jest jeszcze mokra. Niestety nie wiem, co się stało z tym obrazem, cieszę się natomiast,że została mi po nim fotografia.
Nie jestem jedynym autorem tego obrazu, który został namalowany bez użycia pędzla. Załamania chropowatej faktury są wykonane przez Rytisa oraz Artura(zwanego Kreską). Pokazałam im ten obraz pewnego wieczoru, w dniu w którym go skończyłam więc szybko wykorzystali fakt,że farba jest jeszcze mokra. Niestety nie wiem, co się stało z tym obrazem, cieszę się natomiast,że została mi po nim fotografia.
"Milczenie" rzeźby z gliny szamotowej, 2008
To jest w zasadzie komplet rzeźb, brakuje tutaj jeszcze dwóch stojących postaci-mężczyzn. Pierwowzór był "papierowy", ale miałam to szczęście, że był jeszcze blisko mnie mój Mentor- Rytis, dzięki któremu udało mi się wyciągnąć z nich jeszcze większy charakter. O czym one mówią? Każda z nich o czymś innym, ale łączy je jedno, cierpienie znoszone w milczeniu, krzyk w drobnych gestach...
środa, 26 września 2012
Obraz ten zaczęłam malować na początku wakacji ubiegłego roku po długiej przerwie w malowaniu. Z racji studiów porzuciłam to na długi czas, po prostu nie miałam gdzie malować. To też wpłynęło na efekt końcowy, bo w pierwszym założeniu miał być realistyczny. "Tożsamość" jest wyrazem wielkiej niechęci do kierunku który studiuję w Nysie, złości na to,że porzuciłam malarstwo na tak długi czas. Końcową warstwę farby nakładałam szpachelką, zdrapywałam szczotką drucianą, kwadraty-okna kawałkiem listewki, smugi to ślady po moich palcach.
Na wstępie
Urodziłam się 27 września 1990r. Moją pasją a zarazem sposobem na życie jest ceramika oraz malarstwo. Blog ten będzie dziennikiem moich poczynań w tym zakresie, czasami może powiem kilka słów więcej na temat prac, które tu się pojawią. Mam nadzieję,że spodoba się Wam to co tutaj zobaczycie i będziecie często wracać.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

